|
sobota, 08 sierpnia 2009
I znowu co najlepsze znalazłam we Wrocławiu.
niedziela, 01 lutego 2009
W końcu sama chwyciłam za sprej. Do tej pory tylko robiłam zdjęcia zamalowanych murów. Teraz sama sprejowałam kreacje papierowe. Zrobione zostały trzy, ale niestety poszła na pokaz jedna. Sprejowanie w domu nie ma przyszłości, ale po jednej zużytej puszce osiągnęłyśmy stan błogości.
Jury patrzy z góry Sukienka się darła, ja się darłam, alee wreszcie poszlooooo.....
wtorek, 20 stycznia 2009
Zdjęcie pochodzi jeszcze z początków zimy, kiedy to ustawiłam się w sporej kolejce do zmiany opon.
Wulkanizacja przy ul. Wybickieego
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Moja droga do pracy to również bezkofeinowa ( bo kawa dopiero w pracy )nostalgia i zaduma. Wtedy moje półprzymknięte oczy kierują się w stronę dwóch dziewczynek. I tak sobie dumam, że...wolałabym jednak pozostać w przedszkolu, gdzie było leżakowanie i dylematy związane z wyborem bajki do przeczytania.
No i moja ulubiona dziewczynka, co jej trochę główki odpadło. Koło niej wracam z pracy i czuję się odpowiednio podobnie. Jakby mi jakiś wandal pół główki odłamał, ewentualnie jakby ze starości, krakowskiego smogu, zużycia i nadużycia...samo odpadło. I smutno patrzę w dal...
P.S Pan M twierdzi, że malował to pan od kota. Przyznaję, że trochę zaniedbałam tego bloga, ale to się zmieni. Na dzień dobry zbieram opiernicz za wykupioną, acz nie używaną kartę fitness. Moja aktywność fizyczna sprowadzona została ostatnio do zszywania zszywaczem papieru w ilościach przemysłowych (pokaz papierowy się zbliża!). Owszem można mieć zakwasy w kciuku.
Z bliska można dopatrzeć się pewnych niedociągnieć...ale nie o to tu...
wtorek, 15 lipca 2008
Polak potrafi! Jeśli nie zna języka danego kraju, będzie tak długo gestykulował, że wreszcie się dogada. Jeśli nie ma na drobne wydatki, wygrzebie pieniążki z koszyków w hipermarkecie. Jeśli natomiast wie, że prowadzi nielegalny biznes, to będzie się ogłaszał w języku nie znanym wyspiarskiej policji i to na dodatek szyfrem:
czwartek, 26 czerwca 2008
Fotki przesłane od kolegi z Waaarszaaawy :) A najlepsze jest to, że jak działałam nad zdjęciami w ps to musiałam klikać „Save for Web” ;)
poniedziałek, 23 czerwca 2008
Dzisiaj z okazji dnia taty, specjalnie dla mojego i dla Waszych też, dwa urocze samochody, znalezione na krakowskich murach. Szczególnie niebieską nyskę darzę sentymentem, ponieważ tata czasem zabierał mnie taką do Jabłonki, kiedy jechał w delegację :)
A nawiązując do tytułu, kiedyś robiłam takie kartki na dzień taty i myślę, że ujęłam to dosyć dobrze :
![]()
piątek, 20 czerwca 2008
Nie mogę się zająć swoją płcią ponieważ, przyznam bez bicia mam problemy w relacjach z koleżankami. Co tu dużo mówić, toleruję jedynie wybrane, reszta doprowadza mnie do szału. Wspomniane we wcześniejszym artykule fochy, szlochy, dąsy. Najgorzej jest niestety paplanie o „dupie maryny”, które przyjmuję w małych dawkach. Do tego stopnia tego nie toleruję, że nie mogłabym być swoją własną dziewczyną, a co dopiero mieć jakąś dziewczynę. Tak, przyznaję nie jestem bez winy i od czasu do czasu mi odbije na ten kobiecy świrnięty sposób. Nie wyobrażam sobie związku lesbijskiego, ponieważ mój własny zespół napięcia mnie irytuje. Co dopiero jakbyśmy były we dwie i obie tak samo głupie i denerwujące co miesiąc. Wczoraj odbyłam ciekawą rozmowę na ten temat z niejaką Martą. To było coś jak menstruacyjne samobiczowanie. Kobiety z ZNP powinno się zamykać na kilka dni, ale najlepiej osobno. W innym przypadku biadoliłyby do siebie, popadły w kolektywną depresję, albo co gorsza powydrapywały sobie oczy. Do tego nie wyobrażam sobie, że jakaś „moja dziewczyna” pożyczałaby moje ubrania. Po pierwsze są święte, po drugie moje. Nie mam nic do cudzych orientacji seksualnych. Tylko mój samiczy egoizm się do tego nie nadaje. Potrzebuję związkowej przeciwwagi. Kogoś kto jest upierdliwy w męski sposób, nosi buty 10 razy większe ode mnie, no i co tu dużo mówić – ma penisa! Wszystkim innym życzę powodzenia !
piątek, 06 czerwca 2008
Dzisiaj o strzelaniu.
Kogo lubię, szczególnie latem: - osoby strzelające śmiechem oraz strzelających miny
Kogo nie lubię:
|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Czytam nie na murach
Oglądam nie na murach
|